Od rana dokucza mi ból w lewym boku, najprawdopodobniej to chyba kolka nerkowa. Boli, że idzie się zes*ać. Kupiłem sobie w aptece Fitolizynę, mam nadzieję że choć trochę uśmierzy ból. Jak zdechnę dzisiaj to trudno (gdyby jeszcze kogoś to interesowało).
Rano jeszcze poszedłem na wybory, ale nie będę pisał na kogo głosowałem, bo jest cisza wyborcza.
Idę spać, dobranoc.