Dzisiaj trochę przeszarżowałem. Rano gdy przyszedłem do pracy i usiadłem o 5:40 żeby sobie zjeść śniadanie, to miałem już ponad 5000 kroków. Rano spacer z psem, w drodze do pracy poszedłem jeszcze do bankomatu.
Po pracy miałem dzisiaj 19k kroków, o 4 tysiące więcej niż wczoraj. Po południu poszedłem jeszcze na zakupy do Centrum Handlowego w centrum mojego miasta, a potem jeszcze do paczkomatu żeby odebrać paczkę. Gdybym nie podjechał jeden przystanek tramwajem pod mój zakład pracy, to pewnie miałbym około 31000 kroków.
W międzyczasie miałem dwie małe sesje w bieganiu, do nadjeżdżającego tramwaju. Dwa razy po około 150 metrów. XD
Na dzisiaj starczy, jutro odpoczywam (nie liczę kroków zrobionych w pracy).