Wczoraj zapomniałem wrzucić raportu z mojego Actifitowania. Rano wybrałem się do znanego marketu na literę A... Auchan żeby zobaczyć jakieś dobre łyżworolki do jazdy fitness/rekreacyjnej, ale zastałem samo badziewie do 150 złotych, które by się rozwaliło po kilku przejażdżkach.
Muszę przyznać, że wczoraj od samego rana było bardzo gorąco i już o godzinie 9:00 Słońce bardzo "dawało".
Niestety w "sportowym" nie było nic ciekawego, to wpadłem do Empiku by się odchamić i kupiłem to, co przedstawiłem w poprzedniej notce. Później wstąpiłem do Decathlona, ale tam też nie widziałem nic konkretnego, albo rolki dla dzieci, albo do jazdy szybkiej dla zaawansowanych, albo tanie badziewie. A też bym chciał kupić jakieś lepsze rolki, a takie to się zaczynają od 500 zł (przynajmniej).
Po południu zaczęło się chmurzyć i bałem się, że "lunie" i nie chciałem wychodzić z domu. A chciałem sobie zrobić taki spacerek jak w niedzielę, ale w trochę krótszej wersji. Dlatego też zacząłem czytać tę biografię Freddiego Mercury'ego, którą pochłonąłem prawie w całości. Jeszcze w internecie, w jednym ze sklepów sportowych znalazłem fajne roleczki do jazdy fitness (rekreacyjnej) - pod koniec sierpnia, rychło wczas. Spokojnie Bartoszku, nie denerwuj się, będzie jeszcze wiosna przyszłego roku. XD
A dzisiaj jestem po małym godzinnym treningu + rozgrzewce. Porobiłem trochę ćwiczeń na spalenie tłuszczu brzucha, że aż się ze mnie leje. Robiłem trochę "odwróconych brzuszków" (bo zwykłych nie dam rady zrobić ze względu na kręgosłup - nieprawda spasł się jak świnia XD), leżenia na ziemi w pozycji a'la Superman, leżenia jak do robienia pompek tylko z wyorostowanymi łokciami w kącie 90° przez 30 sekund, trochę pompek, jakiś tam ćwiczeń na "boczki" z wyorostowanymi nogami, jak na aerobiku, itd... Oczywiście wszystko dla początkujących, żeby od razu nie rozpoczynać kariery alpinisty od wspinaczki na K-2. Tylko powoli od małych dawek i systematycznie podnoszonych. W internecie można znaleźć dużo aplikacji na telefon na ćwiczenia płaskiego brzucha, czy na "sześciopak", tylko trzeba mieć do tego warunki i trochę samozaparcia.
Teraz się wziął za siebie pod koniec sierpnia. Co żeś robił od stycznia. Tak wiem, trenowałeś "lynia". XD