Od trzymania w rękach tego tomu bolały mnie nadgarstki, ale było warto! Fantastyka na wysokim poziomie!
W świecie Syllonu przepełnionego magicznymi postaciami, mrocznymi siłami i niebezpieczeństwem, żyje mały chłopiec, którego wielkim autorytetem jest pewien nekromanta. Mistrz, bo tak zwie go Norgal ma rozpocząć kształcenie w Akademii pod czujnym okiem Rodhgara i jego siostry Rothanny. Moc jaka drzemie w ciele chłopca jest tak duża, że opiekunowie postanawiają nieco nagiąć reguły nauczania. Takie dziecko jak on, mogło zrodzić się jedynie z bardzo haniebnego i strasznego czynu tworząc z niego niezwykłego nekromantę. Lata mijają, a Norgal kierowany nie tylko swoim umysłem, ale również szeptami pochodzącymi od obcego bytu zaczyna przeciwstawiać się Mistrzowi. Z czasem okazuje się, że Rodhgar ukrywa mnóstwo mrocznych sekretów, a jego plany i samozwańcze działania jego ucznia mogą ściągnąć zagładę na Syllon. Kto okaże się zbawcą? Czy w tym świecie istnieje podział na dobro i zło?
Ta powieść jest... niezwykła. Czytając taką książkę, zawsze jestem pełna podziwu wyobraźni i talentu autora do stworzenia fantastycznej historii. "Uczeń nekromanty" ma tak rozległą i rozbudowaną fabułę, zawiera tak dużo naprawdę istotnych szczegółów, że ciężko mi tak naprawdę ogarnąć w swojej opinii ogrom tego talentu. Głównego bohatera, czyli właśnie tytułowego ucznia poznajemy gdy ma zaledwie osiem lat. Już w tym wieku był świadkiem przeprowadzanej przez swojego opiekuna sekcji zwłok, a co więcej wziął w niej czynny udział. Tego też dnia coś się w nim zmieniło.
Lata mijają, chłopiec dorasta, staje się nastolatkiem przepełnionym mnóstwem głównie negatywnych emocji, sam też pracuje nad rozwijaniem swoich mocy.
Jedna decyzja przez niego podjęta, jedno ciało które zechciał ożywić zmieniło całkowicie bieg wydarzeń.
Przyznam szczerze, że do samego końca ciężko mi było zwizualizować sobie całe drzewo genealogiczne należące do bohaterów. Na całe szczęście autorka stworzyła dla czytelnika bardzo przydatną podpowiedź, która znajdziecie na samym początku książki, na końcu natomiast zostawiła dla nas spis postaci i słowniczek ważnych terminów. Uwierzcie, w przypadku tej książki jest to bardzo pomocne.
Czym ona się wyróżnia? Nie jest to prosta fantastyka, która umili czas. Jest to książka, która wymaga skupienia, a gdy zasiądziesz do niej pochłonie Cię do reszty. Śmierć, bardzo niezdrowe, a wręcz karygodne relacje bohaterów, brutalność to tylko namiastka tego co zawiera "Uczeń nekromanty". Mimo to, nie mogę zaprzeczyć temu, że odrazu mam ochotę sięgnąć po tom drugi. I tak też właśnie zamierzam uczynić.