"Seksmisja" - feministki mówią NIE!

zwora(68)
Published in
#polish
Words
337
Reading
2 min
7y
Listen to this post
~2 min

Tego filmu jako Polak po prostu nie możesz nie obejrzeć. A jest z tym coraz trudniej. Jeszcze niedawno stacje chętnie sięgały po niego, by umilić nam jakiś wieczór, a teraz wyraźnie rzadziej, głównie w małych kablowych blokach telewizyjnych. A przecież jest to jeden z symboli polskiej komedii, kreatywności i bardzo porządnej scenariuszowej roboty, która udowadnia, że nie budżet decyduje o wszystkim, ale przesłanie i pomysł.

Niestety od kilku lat film jest ofiarą ruchów feministycznych. Paulina Młynarska nazwała go "koncertem seksizmu", a reżyser, Juliusz Machulski, powinien za swój obraz przeprosić. No i co najgorsze on to niedwuznacznie czas od czasu robi… Kolejny dowód: film będzie miał swoją premierę teatralną. I co? Kobieta podkreśla w wywiadach, że będzie miał zupełnie innych charakter, będzie „feministyczna, jak zaznacza autorka Paulina Reiter.

A przecież ten film chyba nie był wycelowany w nasze kochane panie… Przecież „Seksmisja” to przede wszystkim krytyka totalitarnego państwa, które „opiekuje się” tobą od narodzin, aż po śmierć. Chce byś był jedno myślący i nie zadawał zbędnych pytań. Dlatego odpowiednio cię wychowuje i dba byś nie poznał osób, które pamiętają „inny świat”. Tymczasem okazuje się, że to jednak nie to…

Film był doskonałą odtrutką na lata zarówno komuny, jak i pierwszej dekady transformacji ustrojowej. Zdrowo leczył z nawiedzonych przywódców i tego, że tylko jedna optyka jest fajna i zdrowa. Tymczasem z dzisiejszej perspektywy sugeruje się, że to nie jest ważne. Bo z feminizmu śmiać się nie wolno. A jak już wolno to tylko „w ramach konkretnego konsensusu” (???).

Nie zmienia to jednak faktu, że do dnia dzisiejszego jest to jeden z ulubionych filmów Polaków po 40. roku życia. Nadal zajmuje 2. miejsce wśród najlepszych polskich filmów na Filmwebie. Znają, pamiętają. A reszta cóż… Ma coraz mniej okazji, by się o tym przekonać. Bo ostatnie czasy jakby są dla tego dzieła mało łaskawe. Nagle jakby przestał istnieć.

Kto wie, czy już za niedługo wzorem Disney+ nie będzie przed filmem napisu: "Dzieło pochodzi z innego okresu i reprezentuje wartości sprzed zmian społecznych". Zobaczymy :)

Legalnie do obejrzenia: https://www.ipla.tv/wideo/film/Seksmisja/625c4a92490306377dc51aa93d75eced

O filmie

https://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/7,157211,24081462,seksmisja-2018.html?disableRedirects=true

https://natemat.pl/217655,seksmisja-to-koncert-seksizmu

http://akademiapolskiegofilmu.pl/pl/historia-polskiego-filmu/filmy/seksmisja/86

https://ninateka.pl/film/seksmisja-jedna-scena

(Jerzy Sturh o filmie)

"Seksmisja" - feministki mówią NIE! | Ecency