Sprawy wyglądają już lepiej. Po chorobie nie ma już śladu. Jakoś przez te kilka dni straciłem całkowicie dryg do raportów. Starałem się wejść i poczytać co tam u was, ale na więcej mi sił nie starczyło.
W sobotę udało się zaliczyć wizytę u dziadka i babci, a dziś wypad do parku, żeby pokarmić kaczki. Załapały się nawet dwa łabędzie. Muszę przyznać, że wiele osób dokarmia ptaki dość świadomie. Brzegi wysypane fasolą, kukurydzą, ziarnami. Choć dziś był jeden stopień na plusie, a woda cała nie była skuta lodem, więc może jednak powinno się kaczki i łabędzie pozostawić same sobie. Jak to mówią piekło jest wybrukowane dobrymi chęciami. No to my też trochę tego bruku dorzuciliśmy.
Poniżej kilka zdjęć z spaceru.
Jeszcze spotkaliśmy takiego miłego jegomościa ;)
This report was published via Actifit app (Android | iOS). Check out the original version here on actifit.io