Oldskulowa reklama neonowa, przez wielu darzona sentymentem, powraca. Od kilku dobrych lat obserwuję "modę" na neon i nie ukrywam - cieszy mnie to. Tym bardziej że w moich rejonach - czyli w NH - postawiono przede wszystkim na odrestaurowanie starych neonów lub ich odtworzenie. Wpływa to bardzo na klimat całej dzielnicy, która wprawdzie już w 2004 roku została wpisana na listę zabytków miasta Krakowa (a dokładniej jej układ urbanistyczny będący przykładem klasycznego socrealizmu), ale jeszcze przez kilka ładnych lat nie widać było większych zmian. Albo inaczej - zachodziły stopniowo i trudno je było na co dzień uchwycić.
Pod koniec 2019 roku uchwałą Rady Miasta powołano tu Park Kulturowy i ten krok w dość krótkim czasie (dwa lata) wpłynął na oblicze Nowej Huty. Uchwała tego typu reguluje wiele zagadnień wpływających na wizerunek dzielnicy, między innymi sposób znakowania lokali usługowych, gastronomicznych czy handlowych. W skrócie chodzi o reklamy.
Nowe przepisy okazały się bardzo uciążliwe dla przedsiębiorców i rozumiem ich zastrzeżenia. Prawie wszystkie reklamy musiały zostać zdemontowane; znalazło się też kilka punktów, które w zamyśle były dobre, w praktyce zaś okazały się absurdalne - takie życie. Oczywiście można montować nowe reklamy lub oklejać witryny, ale według określonych zasad.
Z mojej perspektywy - jest ekstra!
Pamiętam dzikie lata 90-te i szał obwieszania każdej wolnej powierzchni tandetną reklamą, trend ten utrzymywał się jeszcze na początku milenium. Najjaskrawszym przykładem było kino Świt, które po zamknięciu w 2002 roku stało się siedzibą dziesiątek mniejszych i większych lokali handlowo-usługowych. Wszystkie miały baner albo tablicę na fasadzie, a każda była z innej bajki. Koszmarek! W internecie można znaleźć fotki z tamtych czasów, nie zamieszczam, bo nie są udostępnione do użytku komercyjnego. Można wyguglać.
W 2012 roku przeprowadzono remont, odtworzono oryginalny neon i ograniczono ilość reklam. Nie było idealnie ale i tak dużo lepiej, jak widać na poniższym zdjęciu (mojego autorstwa) z połowy 2018 roku. Na marginesie - po prawej stronie zdjęcia widać neon Jubilatka z 1971 roku. Niestety reklama nie świeci od dawna.
A jak wygląda Kino Świt dzisiaj? Nadal jest siedzibą kilku firm, dużego marketu i kawiarni, ale z zewnątrz wygląda naprawdę elegancko. Dołożono stylizowane neony, oprócz nich na fasadzie znajdują się tylko dwie reklamy tworzące kolorystyczną całość. Co więcej chodzą słuchy, że zostanie otworzona mała sala kinowa! Po dwudziestu latach kino powróci do kina 💚
Można? Można.
Jak już o tych neonach zaczęłam, to pociągnijmy temat.
Teatr Ludowy ma to szczęście, że działa nieprzerwanie od 1955 roku i nigdy nie został niczym obwieszony, nie licząc pojawiających się od czasu do czasu wydruków związanych ze spektaklami. Nie wiem jak będzie teraz w obliczu nowych przepisów - póki co budynek jest czysty. Oryginalny neon świeci nam od lat 60-tych!
Kilka kroków dalej znajdziemy Studyjne Kino Sfinks, działające od końca lat 50-tych. Nie umiem powiedzieć, kiedy pojawiły się nowe neony (są stosunkowo świeże), pamiętam inny szyld. Font główny w stylu retro bardzo mi się podoba. Do całości pewnie miałabym drobne uwagi, ale to zboczenie zawodowe, więc milczę.
Tuż obok, z inicjatywy Ośrodka Kultury im. Norwida, powstała całkiem niedawno galeria Huta Sztuki. Z odpowiednim neonem oczywiście!
Od dłuższego już czasu inicjatywy nowohuckie chętnie wykorzystują w swej nazwie słowo "huta". I tak oprócz wspomnianej Huty Sztuki mamy takie twory jak: Lodowa Huta (mniam), Huta Smaku, Huta Frytek, Huta Gier, Huta Ubezpieczeń, Huta Wypieków a nawet Huta Dzieci! To ostatnie to przedszkole, chociaż odkąd zobaczyłam ten szyld, to w głowie mam wizję taśmy produkcyjnej z bomblami.
Była też kiedyś Huta Piwa, w której można było kupić kraftowe napoje o takich poetyckich nazwach jak Centrum C czy Osiedle Zielone. Niestety lokal upadł.
Ale przejdźmy dalej - na Plac Centralny, do którego po transformacji dopisano Ronalda Regana. Czyste marnotrawstwo znamienitego nazwiska, bo i tak wszyscy go ignorują.
Kiedyś to tu było neonów a neonów. Dzisiaj z tych oryginalnych świeci tylko jeden - reklama nieistniejącej już cukierni Markiza. Ten piękny neon pochodzi z lat 60-tych. Po transformacji zgasł i pozostał zapomniany przez ponad 20 lat. Wskrzeszono go całkiem niedawno i cieszy się wielką sympatią mieszkańców. Za każdym razem gdy mam okazję go mijać, ktoś robi mu zdjęcie.
Pozostaje nadzieja, że to nie koniec mody i zobaczę jeszcze przynajmniej kilka neonów Placu Centralnego i Alei Róż, które pamiętam z wczesnego dzieciństwa. Na pewno przydałaby się rekonstrukcja neonu Restauracji Stylowej, niegdyś najbardziej eleganckiego lokalu w dzielnicy. Dzisiaj mówi się o niej kultowa. Niestety elewacja lokalu straszy - po zdjęciu reklam zostały nieestetyczne dziury i przebarwienia. I tak jest w wielu miejscach. Nowe przepisy odsłoniły zdewastowane przez samowolkę lat 90-tych fasady i pewnie kilka kolejnych lat zajmie ich odnawianie. Ale od czegoś trzeba zacząć!
A tymczasem na fali mody pojawiają się i na pewno będą się pojawiać nowe neony! Świetne jest to, że wszystkie dostosowują się do jednorodnej stylistyki.
Skarbnica Smaku - bistro powstałe w miejscu księgarni, pisałam o nim w poprzednim poście.
Nowohuckie Centrum Kultury. Tutaj mamy stałą wystawę Beksińskiego, a czasowo pojawiają się inne znakomitości.
Bardzo świeży neon nad zalewem.
Lokal w ciągu handlowym przy Alei Róż. W środku jest jeszcze jeden świetlny napis: Nowa księgarnia.
Ten pasaż handlowy ciągnący się na parterze wzdłuż bloków, to też moje dzieciństwo. Był tutaj wielki (jak na tamte czasy i moją percepcję) sklep z zabawkami - Świat Dziecka. Oczywiście miał swój neon! Ile ja stamtąd lalek wyniosłam i innych takich. Najlepiej pamiętam Koziołka Matołka, który był wtedy wyższy ode mnie. Wiązałam jego ręce i nogi w supełki, takie były długie. Robiłam mu też zastrzyki z atramentu, po których siniaki nie chciały schodzić.
Tyle wspomnień przychodzi... Gdy tylko zawoła się jedno, reszta przybiega spragniona uwagi. Kończę więc zanim się rozkręcę zdjęciem jednego z moich ulubionych przystanków podczas spacerów po dzielnicy. Reklama nowa, ale pasuje!
❤️