Mono świat

Words
311
Reading
2 min
4y
Listen to this post
~2 min

Na brak śniegu nie można narzekać, ale potrzebowałam trochę więcej. Więcej śniegu, więcej przestrzeni, więcej ciszy.

Wczoraj pojechałam na ostatnią wyprawę z klub-wloczykijow@klub-wloczykijow w tym roku, jednocześnie była to moja pierwsza zimowa wycieczka w góry od nie pamiętam kiedy. Nie licząc wypadów na narty, ale one są inne.

Było pochmurnie i nieco mgliście, ale za to bez wiatru i opadów, a więc prawie przytulnie! Dopiero pod koniec zaczęło trochę sypać.

1671296266034.jpg

Śniegu było w sam raz - dużo, ale nie do pasa ;) Już na samym początku szlak przetarła nam terenówka, jadąca zapewne pod stację wyciągu krzesełkowego Tobołów.

1671296266000.jpg

1671296265951.jpg

1671296266017.jpg

Widoczki nie były nam dane, ale nie brakowało mi ich. Wszelkie mono też mnie cieszy. Oczy mogły odetchnąć, jeśli mogę się tak wyrazić.

1671296265838.jpg

1671296265805.jpg

Szliśmy pętelką z miejscowości Chlipały (niedaleko Koninek), przez Tobołczyk, mijając boczkiem Obidowiec (uff!) do schroniska na Starych Wierchach. Na pierwszym odcinku (do wyciągu) totalne pustki, nie licząc samochodu, który nas minął.

1671296265756.jpg

1671296265773.jpg

Wyciąg krzesełkowy z Koninek, narciarskie dzieciństwo w jednym obrazku. Kiedyś nienawidziłam tego stoku, kamienie i lód - to jeszcze przed erą armatek śnieżnych. Pięć lat temu spędziłam tu Sylwestra i stok był jak z bajki. Tylko wyjazd krzesełkiem dłużył się jak kiedyś, dupa przymarzała.

1671296265672.jpg

Po krótkim postoju ruszyliśmy dalej. Plus niskiej temperatury - zmusza do aktywności. Koleiny samochodowe zniknęły, ale skorzystaliśmy z wąskiej ścieżki ubitej przez skitury. Szło się bardzo komfortowo. Minęło nas kilku turystów na nartach, piechurów nie pamiętam żadnych.

1671296265640.jpg

1671296265442.jpg

W schronisku pozwoliliśmy sobie na dłuższy odpoczynek, bo mieliśmy już za sobą większość trasy (10 km). Pomimo niewielkiej ilości turystów w środku panował tłok - jakoś nie było chętnych na piknikowanie na zewnątrz :)

1671296265523.jpg

1671296265507.jpg

Do samochodu zostały tylko 3 km. Nie lubię schodzenia w górach, ale zimą jest inaczej. Kamienie i korzenie są zasypane, ścieżka się wyrównuje. Stopy zapadając się w śniegu amortyzują ciężar ciała.

1671296265410.jpg

1671296265348.jpg

1671296265364.jpg

1671296265242.jpg

Jedyne kolorowe akcenty w mono świecie.

1671296265150.jpg

1671296265194.jpg

1671296265225.jpg

Pierwsze koty za płoty, w styczniu kolejna wycieczka.

Mono świat | Ecency