Nazwa taga nie chwyta za serce, nie jest błyskotliwa. Nie mniej ma jedną cechę – definiuje tematykę która ma się tu pojawiać. A więc nie kaczka na twardo, jajka na parze, czy łosoś z czymś tam lub bez. Ten akurat jest przydatny w przypadku planowania zbrodni doskonałej, na przykład celem eliminacji teściowej i przechwyceniu spadku. Ale tematem panującym na tylkozdrowie jest ratowanie życia a nie jego odbieranie.
Enlil lub Enki. Zawsze ich mylę – który jest który. W każdym razie, jeden z nich z nich powiedział coś takiego cyt. Wszelkie zaś zwierzę na ziemi i wszelkie ptactwo podniebne niechaj się was boi i lęka. Wszystko, co się porusza na ziemi, i wszystkie ryby morskie zostały oddane wam we władanie. Wszystko, co się porusza i żyje, jest przeznaczone dla was na pokarm, tak jak rośliny zielone, daję wam wszystko.
No i zaczęła się jatka i krwiożercza konsumpcja wszystkiego co się rusza i nie rusza. Co się rusza do kotła lub w chomąto, a co nie stawia oporu do paleniska i na cele np. budowlane, konstrukcyjne itp. Bez umiaru oczywiście. Tak można opisać genezę chciwości na tym świecie, który nic dziwnego opisywany jest jako świat przywiązania do wrażeń zmysłowych, uzależnienia. Dżambudwipwa – zdaje się w sanskrycie.
Wraz wiedzą techniczną, rolniczą, medyczną, astrologiczną i pozostałymi z końcówkami czna- ludzie w tym cyklu cywilizacyjnym otrzymali dekalog, aby jakby co sprawdzali, czy otrucie teścia jest wporzo, czy może niekoniecznie. Podobno brakuje w tej instrukcji punktu dotyczącego przejadania się, ale kto by tam wchodził w szczegóły. Komuś wyraźnie ten zapis nie leżał. Dekalog fajnie brzmi w odróżnieniu od jedenastologu. Faktem jest, że jeden z braci umiłował sobie ludzi i stawał zawsze w ich obronie, a ten drugi ich prześladował, przesadnie eksploatował i jeśli dobrze zrozumiałem na koniec porządnie zmoczył. Na tym tle się skonfliktowali, nawalali się w niebie rydwanami a nawet doszło do użycia walizeczki z czerwonym przyciskiem. Tak czy siak namieszali i dali drapaka w siną dal. Choć istnieje teoria, że jeden z nich (ten zły) został i kombinuje coś w podziemnych czeluściach, bo na powierzchni jest zbyt niebezpiecznie.
To wszystko są moje domysły, wymysły a reszta teorie spiskowe plus Księga Urantii, Stichin i takie tam. Sugeruję nie dać się prowokować dysputom religijnym, w tym szczegółami typu czy zarządca tamtych czasów nosił białą brodę i siedząc na chmurce sterował sznurkami, czy też może był dwumetrowym gadoidem o żabiej twarzy. Wygląd ma drugorzędne znaczenie, liczą się inne atrybuty o czym panie z pewnością wiedzą.
Wygląda na to, że dekalog bywał (i nadal jest) traktowany jak supermarket - bierzemy co nam pasuje a reszta jest nieważna. Do tego filozofia Kalego. Demencja w odniesieniu do zawartosci dekalogu usprawiedliwia postępowanie prowadzące do korodowania naszego indywidualnego i zbiorowego zdrowia (mamy demokrację, czyż nie tak?). Nie będę się w tym miejscu wypowiadał jaki ma związek któryś z dziesięciu punktów instrukcji postępowania i skupię się na tym skradzionym. Na obżarstwie. Bo to on gra kluczową rolę w stanie naszych kiszek i to od ich stanu zależy cała reszta. Pardon, kiszka się kojarzy z kaszanką – od teraz będę używał określenia przewód pokarmowy.
W zależności od asertywności czytelników, będę sukcesywnie zamieszczał ciekawe materiały, pozwalające zainteresowanym mieć nadzieję na dożycie spokojnej starości, bez potrzeby traktowania swojego cennego ciała jak filtr na chemiczne odpady.