Świetny materiał poruszający bardzo poważny temat.
Nie byłbym sobą gdybym się nie dodał coś od siebie w tak ważnym dla wszystkich temacie. Oczywiście, że tak. Budowanie nawyków można też nazwać programowaniem podświadomości. Pewne zachowania, często się powtarzające (np. podczas jazdy samochodem) nie wymagają udziału świadomości - dzieją się z udziałem podświadomości, automatycznie. Ale nauka zachowań wymaga w początkowej fazie uwagi (koncentracji) czyli wysiłku. Podświadomość jest częścią świadomości o ograniczonych możliwościach rozumienia (umysł 3 latka) i aby ją czegoś nauczyć należy długo i cierpliwie tłumaczyć i powtarzać. A kiedy już załapie zachowuje się zgodnie z programem. Identyczna metoda jak w przypadku tresury zwierząt. Nawyków nie buduje się przemocą.
Odpuszczanie "mycia zębów" jak wspominasz, jest dawanie sygnału podświadomości (infantylnie nazywanej często dzieckiem wewnętrznym) możliwości kompromisu. I to jest właśnie błąd. Ujeżdżanie dzikiego konia polega na jego przekonaniu, że wszelki jego opór jest bezcelowy. W wyniku skutecznej edukacji, jeśli jednak złamiemy z jakiegoś powodu kod naszego programu, czujemy się z tym niekomfortowo.
Dobre nawyki to nie tylko temat dotyczący życia osobistego. To w jakim świecie żyjemy, warunkach, otoczeniu jest wynikiem naszych społecznych nawyków, nieprzynoszących dobrych rezultatów lub odwrotnie. Nawiedzeni nazywają to karmą zbiorową. Wszelkie, emocjonalnie destrukcyjne działania niewychowanej podświadomości (brak dobrych nawyków) powodują, że cugle umysłu przejmuje tzw. małpi rozum (zero kontroli) i emocje. A te zawsze prowadzą do awersji i konfliktów. Mówiąc o emocjach nie mam na myśli tzw. uczuć wyższych (miłość, empatia, współczucie i takie tam) lecz takie które ujeżdżają kiboli, polityków i całej tej sfory żądnej władzy pieniędzy. Dlatego jak już wspominałem wiele razy, jakość naszego osobistego i społecznego życia zależy głównie od kontrolowania swojego umysłu.
RE: JAK BUDOWAĆ DOBRE NAWYKI?