Sok z buraka jak najbardziej. Jest super, ale... Kumuluje z gleby metale ciężkie. Zainwestowałem przed kilkoma miesiącami ponad 100 Euro na tester żywności. Wykazał on jednoznacznie niedopuszczalną zawartość niebezpiecznych dla zdrowia związków chemicznych ) dyskwalifikujących go do spożycia. Tu można poczytać o szczegółach.
Jerzy Ziemba sprzedawał ekstrakt z ekologicznie czystych upraw buraka, na glebie gwarantującej czystość pod względem jak metali ciężkich tak i wszelkiego rodzaju nawozów. Pomimo to uważam, że zawsze należy się liczyć z ewentualnymi, brudnymi opadami z atmosfery.
Ekologicznie czyste uprawy zawsze się wiążą ze zwiększonymi nakładami, również finansowymi. W związku z tym sprzedawany ekstrakt nie był tani, co było pretekstem medialnej nagonki na Jerzego Ziembę a w fazie końcowej fizycznej. Nie będę tu wchodził w szczegóły bo temat artykułu dotyczy samego buraka i jego skuteczności. Jest oczywiście rewelacyjny, antyrakowy, regenerujący ale pod warunkiem, że pochodzi z ekologicznej uprawy a nie zagonu przy Alei Krakowskiej w Warszawie.
Jeśli już mówimy o wzmacnianiu systemu odpornościowego to jego bezpiecznym substytutem jest świeży imbir, którego plasterek można trzymać w ustach lub po prosu żuć zamiast gumy. Sam tego nie wymyśliłem, obejrzałem prelekcję rosyjskiego wirusologa, śledzącego od 20 czy nawet 26 lat wirusa grypy, w której polecał ten prosty sposób nie tylko jako zabezpieczenie przed wszelkimi wirusami i bakteriami, ale również jako lek dla już zarażonych. Bez potrzeby stosowania kwarantanny, maseczek, szczepionek itp. środków. Twierdzi, że bez obawy podróżuje samolotami po całym świecie, zabezpieczając się po wejściu na pokład plasterkiem imbiru.
I tak na koniec, bez wchodzenia w szczegóły - każde warzywo i każdy owoc jest lekiem, pod warunkiem, że w jego uprawie nie gmerał zbytnio człowiek. A już rewelacją są dzikie, choć niekoniecznie smaczne owoce.
RE: Zabij wirusy- burakiem❤