Jan Kochanowski pisał- KOCHANE ZDROWIE,NIKT SIĘ NIE DOWIE JAKO SMAKUJESZ, AŻ SIĘ ZEPSUJESZ
Zamiast leczyć, lepiej zabobiegać. Nadchodzi teraz czas zachorowań. Moim sposobem jest wzmocnienie organizmu kwasem buraczanym.
Efekty są widoczne na wynikach badań. Piłam ten kwas w ciąży. Poprawił wtedy bardzo moje wyniki krwi. Wtedy mi to bardzo nie smakowało, kupowałam gotowy. Od kilku lat sama robię ten zakwas. Smak zależy od buraków. Zauważyłam też, że nie może być kiszony w cieńkim szkle. Potrzebny jest szklany, gruby słoik. Nic nie może z niego wypływać na powierzchnię, bo spleśnieje. Przepis jest bardzo łatwy. Obrane, pokrojone buraki i dodatki uciskamy w naczyniu. Zalewamy solanką. Odstawiamy na 5, 7 dni. Gdy tworzy się kożuch, należy go zebrać łyżką. Gotowy zakwas przelewamy do butelek i możemy tak przetrzymywać kilka tygodni.
Przepis:
- Kg. Buraków
4, 5 ząbków czosnku
2 liscie laurowe
Kilka kulek ziela angielskiego
Na litr przegotowanej wody dodać łyżkę soli.
Nie dodaje chleba , nie zakwaszam wodą z ogórków.
Kwas zalecany jest dla chorych na raka, kobiet w ciąży i dla ludzi którzy chcą wzmocnić swoją odporność.
Z zakwasu robię też barszczyk zupę.
W TYM TRUDNYM CZASIE, PIJMY NA ZDROWIE ZAKWAS Z BURAKÓW.❤POLECAM