Tu nie ma mądrego, ale jako domorosły psycholog zdaję sobie sprawę, że jeden czynnik wpływający na cenę BTC to nieprzewidywalne dla nas zachowanie wyczekujących na odpowiedni moment wielorybów, a drugi to globalnego rynku. Na dwa pierwsze nie mamy wpływu, ale trzeci jest o tyle ciekawy, że możemy go wykorzystać do własnej strategii. Otóż powszechna jest opinia o przewidywalnym zachowaniu ceny BTC przed, po, i późnej po halvingu.
Ulica, wbrew logice zwykła kumulować przy wzrostach, tym bardziej, że pokutuje pewność uzyskania zysku z BTC bezpośrednio po halvingu. Właściciele niemrawych w tym momencie coinów wyprzedają się aby wejść w halving z maksymalną ilościa BTC.
Mamy więc sytuację jednoczesnego wzrostu popytu (a więc i ceny) BTC i spadku wartości coinów. Ja w tym momencie kumuluję (na miarę swoich możliwości) ciągle taniejące ETH i XRP jako kilkuletnia inwestycja. Taka okazja może się nie powtórzyć.
Czy moje kalkulacje są logiczne? Tego nie jestem pewien, ale staram się używać mózgu, a nie emocji. Bo to one, w przypadku niecierpliwych spekulantów napędzają moje zyski. Cóż, rynek to psychologia.
RE: Kilka dni do halvingu Bitcoina.