Ee tam, wcale nie jest tak źle. Trzeba też mieć na uwadze, że tych familoków już nie ma tyle (jeśli mowa o szarańczy turystów, to raczej blokowi a nie z familoków). Większość osiedli robotniczych zwyczajnie przekroczyła okres swojej eksploatacji (jest też kwestia szkód górniczych) i została po prostu wyburzona.
Mieszkanie w familoku nie różni się od mieszkania w kamienicy w mieście. Zrobię o tym jakiś wpis, przynajmniej jak to wygląda.
Też wiele "mitów" albo bardziej historii, wynika poprostu ze skoku cywilizacyjnego, jaki wykonał się w PRL pod względem mieszkalnictwa (ale też np. reforma Sławoja). A familoki to głównie okres przełomu XIX i XX wieku i były na ówczesne standardy zupełnie nowym poziomem komfortu mieszkańców, wyrazem troski wobec pracowników itd.
RE: My Postindustrial Report Card: May 15 2020