No więc pierwszy dzień detoksu od roweru. Wcale jakoś mi to samopoczucia nie poprawiło. Wyskoczyłem zrobić sobie badania na tę boreliozę i jestem o 340 zł lżejszy. A i tak nie wiem co mi te wyniki dadzą skoro wynik pozytywny nie powoduje włączenia jakiegokolwiek leczenia. Piję więcej płynów i sikam przez to jak pogłupiały. A co na zdjęciu? Na zdjęciu wodomierz. Niby fajnie, ale bez wody... Bo panowie z wodociągów nie wiedzieli, gdzie jest zasuwa z zaworem. Katowickie wodociągi to stan umysłu. Na całe szczęście nie zależało nam na wodzie aż tak, że musimy ją mieć na wczoraj, ale powiecie sami, że 3 miesiące oczekiwania na wodę to jest jakiś żart.
So, the first day of detox from cycling. It didn't make me feel any better. I popped out to get tested for Lyme disease and I'm 340 PLN lighter. And I still don't know what these results will tell me since a positive result doesn't mean any treatment. I'm drinking more fluids and peeing like crazy because of it. And what's in the picture? The picture shows a water meter. It seems nice, but without water... Because the guys from the waterworks didn't know where the valve was. The Katowice waterworks are a state of mind. Fortunately, we didn't care about water so much that we had to have it yesterday, but you'll tell yourselves that waiting 3 months for water is a joke.
_This report was published via Actifit app ([Android](https://bit.ly/actifit-app) | [iOS](https://bit.ly/actifit-ios)). Check out the original version [here on actifit.io](https://actifit.io/@sk1920/actifit-sk1920-20250526t193437805z)_