Dziś w sumie nic ciekawego, może poza tym, że przegoniłem starą babę, która na chodniku rozsypywała niby nigdy nic 2 kg pęczaka by karmić gołębie. Kolejny raz zresztą.
Nie dociera do baby, że szkodzi sobie i innym. Pal licho, że łamie zakaz ich dokarmiania i zasmieca (wykroczenia), ale potem miasto i osoby fizyczne wydają kasę na sprzątanie odchodów istotne środki lub czas.
Gołębie i ich guano są źródłem chorób. Te rozpieszczane w taką pogodę mnożą się na potęgę.