do przodu, do tyłu, w górę i w dół, na prawo na lewo, w górę i w dół
W pracy drukujemy gdzieś 15 k stron miesięcznie! Do tego, nie piszemy książek, więc co chwilę trzeba podchodzić, żeby coś skserować, zeskanować, wysłać itd. Ma to w sobie coś z tańca - co chwilę ktoś podchodzi, żeby wydrukować jedną stronę, wraca do biurka, żeby podbić i podpisać, po czym wraca do biurka, żeby zeskanować ten dokument wymijając się akurat z osobą, która w międzyczasie sobie coś kopiowała.
Pewnie da się to jakoś zoptymalizować, ale przerabialiśmy już podręczne skanery i drukarki dla każdego pracownika i nie zdawało to egzaminu.