RE: RE: Tematygodnia- Riposta
You are viewing a single comment's thread from:

RE: Tematygodnia- Riposta

Words
407
Reading
2 min
Listen
Play
7y

Hej, miło, że odpowiadasz, zadajesz pytania w momencie, gdy coś kwestionujesz. Nie masz tak jak wiele osób głowy w chmurach. Okej:

Moim zdaniem tak. Nigdy nie zdarzyło mi się być dumnym z czegoś, do czego się nie przyczyniłem w żadnym stopniu, no jak boga nie kocham mogę przysiąc :D Nie miałem pojęcia, że w tej kwestii carrio również ma takie poglądy, przynajmniej sobie nie przypominam, może i rzeczywiście ma, nie wiem. Nie cytuję tutaj brodatego, tylko mówię, co czuję.

Mamy dumną, wyniosłą historię, ale osobiście nie czuję się dumny z tego. Nie wiem, może coś ze mną nie tak, może inni potrafią być dumni jak pawie z czegoś takiego od nich niezależnego. Nie wiem dlaczego, ale od razu mam przed oczyma zgraję jakichś narodowców, robiącą rozpierdol w imię wyższych dla ich małego móżdżku idei, powstałej przez totalne odmóżdżenie, indoktrynacje i ewentualnie jakieś fakty historyczne. Może czują się przez to ważniejsi i dumni? Okej, żeby nie było, że odbiegam od tematu.

Piłkarz może doskonale znać swoją wartość. Może i nie dotknął piłki, ale dzięki jego innym umiejętnościom, chociażby i perswazji, zespół jest zupełnie inaczej nastawiony, gdzie zdaje on sobie sprawę z tego ile jest jego zasługi? Nie musiał koniecznie przyczyniać się do wygranej w tym meczu jakimikolwiek umiejętnościami stricte piłkarskimi. Jeżeli w ogóle i bez niego drużyna by wygrała, co by widział, to ciężko byłoby czuć dumę, a co najwyżej szczęście. Przykład: Jesteś w szkole, w czteroosobowej grupie robicie jakąś pracę. Jak to zwykle bywa, jeden robi, reszta patrzy w sufit (Z ciekawości, miałaś tak? :D) No i np do niczego się nie przyczyniłem, bo nic nie umiałem/nie miałem dnia. Patrzyłem się gdzie indziej, myślałem o niebieskich migdałach, ale dzięki kolegom dostałem piątkę. Wiem, że nie słusznie... Ale byłem w pakiecie. Byłem szczęśliwy, że dostałem 5, czułem duży szacunek do reszty grupy, ale nie potrafiłem czuć dumy z tego powodu. No po prostu... Może ktoś inny umie, pisałem, jak ja to widzę.

Czemu nie można być dumnym z przodków? Nie wiem, ja nie potrafiłem ot tak, potrafiłem czuć do nich, oraz dalej czuję duży szacunek, ale nie dumę. Możesz być też dumna, że masz na imię Julia, że fajnie Ci wyszło zdjęcie w avku (Chociaż to już Twoja zasługa) Możesz być dumna z czegokolwiek. I jeśli jesteś z tego powodu szczęśliwa i masz pewne swoje poglądy w tej kwestii, to kim ja jestem, żeby Ci tego zabraniać? Okej, 21:37 muszę zaśpiewać bareczkę i zjeść kremówkę, miłego wieczoru :)