W Katowicach to ja tylko dwa razy byłem. Ostatnio na godzinę. Sugerując się zdaniem Twej małżonki celowaliśmy w zielone i tak wylądowaliśmy w Giszowcu.
Także nie znając miasta stawiam, że to u góry to jakaś dawna szkoła może z 1910 (?) dajmy na to, że dawniej pod patronem jakiejś ciotki Wilhelma II.
A może lata 50. (drugie spojrzenie)?
A domki na dole pewnie dawne podmiejskie a teraz wręcz przeciwnie? Wyglądają przyjaźnie.
No bo teraz to wszystko tak wygląda:
RE: My Actifit Report Card: January 14 2022