Dowozoholizm - 146/200 - 54 zlecenia do celu w 9 dni

racibo(73)
Published in
Actifit
Words
465
Reading
3 min
Listen
Play
6y

Na początek fotorelacja:

alt

Pięknie patrzeć jak likwidowane są kolejne reklamy. Brawo Gdańsk!

alt

Zieleni coraz więcej

alt

Nowy skwerek zagospodarowany kilka miesięcy temu

alt

Ta krągłość jest dość ciekawa

alt

Głupia instrukcja mijająca się z prawdą (ul. Chrobrego 96)

alt

Oliwa i dwie inwestycje, które bardzo ją zmieniły. Punktowce i wieżowce.

alt

Ceramiczna klatka schodowa na Jaśkowej Dolinie

alt

Mieć takie podwórko...

IMG_20200406_132734.jpg

Miejsce ukrycia bursztynowej komnaty. Macie mapę - możecie szukać. Jest gdzieś na trasie.

Uwaga, uwaga, teraz następuje opis:

Nie jeździłem w niedzielę i aż mnie rwało do jazdy. Zwłaszcza, że w głowie mam zdobycie tych dodatkowych 300 zł. Przez to codziennie muszę robić około 8-9 zleceń. Muszę też wkomponować w to przerwę świąteczną.

Słońce grzało dzisiaj mocno. Przesiadłem się na wiosenne buty, zrezygnowałem z czapki. Dzięki temu jeździło się lekko i przyjemnie. Zwłaszcza to słońce sprawiało przyjemność.

Patrząc na dzisiejsze trasy to kręciłem się niemiłosiernie. Ciągle mnie przerzucało z Zaspy na Przymorze i do Wrzeszcza i tak ze 3 razy. Najlepiej to opisze mapa.

Opera Zrzut ekranu_20200406_184556_www.strava.com.png

Żeby nie opisywać każdej trasy (a-A, b-B) to wybiorę tylko kilka spostrzeżeń.

a-d -fajne, słoneczne trasy po Przymorzu. Idealne było np. przerzucenie mnie od klienta C do restauracji d. Pomyślałem sobie wtedy: "Teraz mógłbym dostać restaurację Manta". No i dostałem.

D- najgłupszy domofon w Gdańsku. Zewnętrzny (jeśli mamy kod) ma taką pułapkę, że pierwszą cyfrę należy naciskać KRÓTKO. Dzisiaj za to nadziałem się na domofon wewnętrzny. Tam wbrew instrukcji należny nacisnąć tylko numer mieszkania bez 1/2/3/4. Człowiek wychodzi na głupka, no a przecież ja tylko uważnie czytałem instrukcję.

Opera Zrzut ekranu_20200406_190238_docs.google.com.png

e-F- mijały 3 godziny mojej zmiany, ale chciałem pojeździć dłużej. Ruch przeciętny. Na zlecenie czekałem jakieś 10 minut przed restauracją we Wrzeszczu. No i się doczekałem zlecenia. Nawet podwójnego (e i f). Tyle, że z jedzeniem miałem z powrotem jechać na Przymorze.

g- knajpa miała 15 minut poślizgu i to trochę irytuje bo zamiast czekać na spóźnione danie to mogłem w tym czasie zarobić jakieś 4-5 złotych. Przed knajpką scenka rodzajowa. Pan o powierzchowności "karczystej", na górze nieodziany, denerwował się do 4 rozmówców, że nie chciano mu sprzedać piwa bo nie miał rękawiczek. Chciał chyba przez znajomych dodzwonić się do samego prezesa Żabki lub Ministra Handlu Detalicznego.

i-j- byłem blisko domu, ale chciałem zrobić jeszcze ze dwa zlecenia. Niestety z ul. Czyżewskiego skierowało mnie
aż na Chłopską na Przymorzu a stamtąd znowu na Zaspę

k-l - na koniec dwa zlecenia po Wrzeszczu. Dobre bo krótkie. Gdybym miał takie przez cały dzień to by było coś.

I tak zrobiłem trzy-cztery zlecenia więcej niż minimum, które sobie założyłem. Pozostaje ich jeszcze całkiem sporo (54). Czas mamy do 15 kwietnia. Wychodzi mi na dziś, że muszę robić 6 na dzień. No, ale nie chcę jeździć w Wielkanoc i święta. Wtedy wychodzi 9 zleceń na dzień.

Swoją drogą zaskoczyło mnie, że w Wielkanoc mamy możliwość pracy. Widocznie jakieś restauracje będą działać.


17320
Cycling

Dowozoholizm - 146/200 - 54 zlecenia do celu w 9 dni | Ecency