Kontynuując temat wspomnę jeszcze, że największe przeboje miałem kilka lat temu z jaworem.
Nie dość, że dwie siekiery złamane, kliny wbite tak, że finalnie trzeba było spalić ten konkretny klocek drewna na ognisku, by odzyskać kliny, to ostatnia siekiera tak odbiła, że trafiła mnie prosto w nogę. Była sobota po południu, a wieczorem mieliśmy grać koncert... koledzy z kapeli byli baaardzo ucieszeni na mój widok, gdy dotarłem do knajpy o kulach....
Cóż, nawet z głupim rąbaniem drewna można zebrać wiele ciekawych wspomnień :)
RE: Rozrywka 🤪😉💪🪓: June 26 2023