To jest zawsze dylemat.
Mój początkowy plan (jakiś miesiąc/dwa temu) był prosty - wyjąć wkład z ładnym zyskiem, sprzedając wszystkie coiny danego projektu, i spadać.
Z czasem pojawiły się jednak dylematy - "a może to pójdzie jeszcze do góry?", "a może to jest właśnie ten projekt, który zrobi rewolucję?".. itd itp.
Do tego doszły historie kolegów z discorda, którzy sprzedali swoje coiny, gdy tylko byli na plus, a później token poszybował jeszcze mocno w górę, lub odbił mocno po korekcie (świetnym przykładem takiego zachowania jest UNC).
Aktualnie wybieram opcję "pośrodku" - sprzedaję część coinów, gdy jestem na plusie, a staram się zostawić choćby kilka/kilkadziesiąt sztuk z nadzieją, że akurat ten projekt będzie złotym strzałem, i da jeszcze zarobić w przyszłości.
Words
120
Reading
1 min
6y
RE: "Rozrywkowe coiny" czasami dadzą zarobić 😎