Znów pojawiły się próby powrotu do dyplomacji, ale póki co skończyło się na kolejnym przekazaniu przez Iran warunków zakończenia wojny.
Oprócz dyplomacji doszło też do kolejnej wymiany gróźb. Donald Trump powiedział, że rozważa "wysadzenie w powietrze całego narodu Iranu", choć w grę wchodzi też pozostawienie ich żeby "zgnili ekonomicznie", albo zawarcie umowy. Dodał, że lepiej, żeby "Irańczycy zachowywali się grzecznie", bo on sam jest teraz w trybie podejmowania decyzji, a w najbliższej przyszłości wydarzą się "wielkie rzeczy".
Przedstawiciele irańskich Strażników Rewolucji odpowiedzieli, że siły zbrojne Iranu są gotowe do odparcia każdego amerykańskiego ataku. Rzecznik prasowy Korpusu powiedział, że Iran "zaprojektował nowe rodzaje broni które zadziwią cały świat".
Amerykańskie ambasady w państwach Bliskiego Wschodu wydały ostrzeżenia dla obywateli USA, w których jest mowa o "potencjalnej eskalacji" i możliwości wystąpienia "nieoczekiwanych zagrożeń".
Amerykańskie dowództwo poinformowało, że marynarka USA w ciągu ostatnich miesięcy bezpiecznie wyprowadziła z Cieśniny Ormuz statki przewożące łącznie ponad miliard baryłek ropy naftowej.
Armia USA przyznała, że w ostatnich dniach Iran strącił przynajmniej dwa drony MQ-1, prawdopodobnie w wersji Predator.
Irańskie państwowe media potwierdzają, że prezydent Masud Pezeszkian pojawi się w tym tygodniu na Zgromadzeniu Ogólnym ONZ w Nowym Jorku. Możliwe, że będzie mu towarzyszyć Abbas Araqczi, ale jeszcze nie potwierdzono tego oficjalnie.
Członkowie Madżlesu - irańskiego parlamentu - złożyli projekt ustawy w sprawie wypowiedzenia przez Iran Traktatu o Nierozprzestrzenianiu Broni Atomowej. Jej autorzy powiedzieli, że w obecnych warunkach traktat przynosi Iranowi wyłącznie szkody.