UE wprowadza podatek od plastiku.

Words
447
Reading
2 min
Listen
Play
6y

foto

Od 2021 r. producenci plastiku zostaną (dodatkowo) opodatkowani.

Wczoraj Rada Europejska zatwierdziła kolejny podatek. Konsumenci, którzy kupują produkty np. w plastikowych opakowaniach zapłacą za nie więcej od 2021 r. UE ustaliła cenę na 0,8 Euro (to na początek, wiadomo, że stawka będzie rosła jak z CO2) za kg surowca, który nie zostanie poddany recyclingowi. czcibor360@czcibor360 może tego nie przeżyć. ;-) link

Wg wyliczeń eurokołchoz spodziewa się rocznych wpływów w wysokości 3 miliardów euro. Podobno każdy obywatel UE zużywa każdego roku 31 kg tworzyw sztucznych. Dla porównania każdy Amerykanin "produkuje" aż 84 kg plastikowych odpadów. Do recyklingu trafia w zależności od źródła jedynie 5-15 % plastikowych śmieci. Czy podatek poprawi te proporcje i Ziemia stanie się "zielona"?

Oceany plastiku.

Plastik rozkłada się długo, nawet 500 lat. W ubiegłym roku wyprodukowano ponad 330 milionów ton tworzyw sztucznych. Sama Coca-Cola co roku na rynek wypuszcza 120 miliardów plastikowych butelek. Niewielki odsetek odpadów trafia do recyklingu. Dużo więcej śmieci trafia do oceanów. Na Pacyfiku powstała nawet sztuczna wyspa wielkości Texasu złożona z odpadów. Prądy oceaniczne codziennie dostarczają na nią nowy materiał, w zdecydowanej większości z tworzyw sztucznych. U wybrzeży Dominikany miejscowa ludność mogła "podziwiać" wygląd pływających śmieci.

Podobno w oceanach znajduje się aż 150 ton plastiku i 90 % ptaków morskich ma w swoich wnętrznościach nieorganiczne odpady, a do 2050 r. plastiku w morzach i oceanach będzie więcej niż ryb.

Podatek od dwutlenku węgla.

Podobne założenia były w przypadku wprowadzenia absurdalnego podatku od CO2, który rzekomo miał zmniejszyć emisję tych gazów na naszej planecie. Zwolennicy tej teorii powiedzą, że produkcja CO2 w USA i EU spada. Dlaczego? Bo fabryki przeniosły się do Chin i Indii, gdzie nie muszą płacić za emisję dwutlenku węgla. W rezultacie z roku na rok rzekomo szkodliwego CO2 jest więcej, a nie mniej. Czy zatem chodziło o oczyszczenie świata czy raczej o wydojenie ludzi z pieniędzy?

Prawa do emisji CO2.

Sama nazwa jest tak głupia, że może spowodować wylew. Wielki Brat daje Ci prawo do emisji dwutlenku węgla. Będzie chodził z licznikiem i mierzył ile cząsteczek CO2 "wyprodukowałeś". Za przekroczenie wyznaczonego limitu musisz jednak zapłacić. I tak z roku na rok "darmowe prawa do emisji CO2 " maleją i firmy muszą płacić coraz więcej. Dwa late temu było to 6 euro za tonę, później 16, 23 i 31 euro. I to wcale nie koniec, bo jak to się mówi "Sky is the limit". Polskie firmy energetyczne płaciły w 2019 r. za 80% wyprodukowanego CO2. Kwoty idą w miliardy zł rocznie. Podnosi to ceny prądu i w konsekwencji wszystkich produktów, do których potrzebna jest elektryczność.

Czy w tych ekologicznych podatkach chodzi o poprawę środowiska czy raczej o zarobieniu kolejnych miliardów? Oceńcie sami.

Korzystałem z:

https://www.bankier.pl/wiadomosc/UE-zatwierdzila-podatek-od-plastiku-Bez-recyklingu-Polska-zaplaci-miliony-7929767.html

https://www.bankier.pl/wiadomosc/Ile-plastiku-roczne-produkujemy-7663919.html

http://www.annajaklewicz.pl/plastik-w-liczbach/

https://www.money.pl/gospodarka/zaplacimy-w-sklepach-kolejne-miliardy-na-co2-rekordy-cen-praw-do-emisji-6403898943629441a.html

UE wprowadza podatek od plastiku. | Ecency