"Załóżmy że jestem producentem i mój pracownik, mający mnóstwo followersow zaczyna chwalić produkty konkurencji. Czy powinienem móc go zwolnić za takie prywatne poglądy?"
Jak nie zawarłeś takiego punktu w umowie to nie masz podstaw. :-)
Pewnie większość tych donosicieli też kiedyś zamieściła czy powiedziała jakąś kontrowersyjną opinię. Ba któż z nas tego nigdy nie zrobił w przypływie emocji? Czy pracodawca musi się ustosunkować do każdej takiej wypowiedzi? W tej sprawie mam inne zdanie niż aktorka, ale potępiam stosowanie szantażu "nie mów takich rzeczy, bo doniesiemy do pracodawcy i stracisz kontrakt". Umówmy się, że wypowiadając się na tematy polityczne zawsze kogoś urazisz. Czy każdy pracownik na wszelki wypadek powinien - jak to mówili w starych w amerykańskich filmach - zachować milczenie, bo wszystko co powie może być użyte... jako pretekst do zwolnienia?
RE: Prawdziwa cnota krytyk się nie boi