Napisałem, że córka uczęszcza do 1 klasy podstawówki. Post jest o tym czy nauczyciel powinien pokazać jakie błędy robi uczeń, a nie o tym w jaki sposób ma to zrobić. Oczywiste jest to, że teksty ze strony pedagoga w stylu "do niczego się nie nadajesz" czy uderzanie głową o tablicę (wtf?) to patologia i sugerują, że ów nauczyciel nie nadaje się do pracy w szkole i ogólnie z ludźmi. Tak więc "stara prukwa" prawdopodobnie próbowała leczyć jakieś swoje kompleksy, a Twoja kolejna nauczycielka zastosowała metodę nagród za aktywność, więc nic dziwnego, że uczniowie chętniej się udzielali. Napisałeś, że ktoś dostał 1, więc chyba jednak wskazywała, że zadanie jest źle zrobione? Czy ktoś by się zgłosił u "starej prukwy", kiedy mógłby za błąd mieć z kontakt 3 stopnia z tablicą? Wątpię.
A tak wogóle to wszystkiego najlepszego w Nowym Roku @khrom! :-)
RE: Nowa normalność w szwedzkiej szkole.