Miłość bezwarunkowa istnieje. To miłość, która płynie od mamy do dziecka. Dopiero kiedy sami stajemy się rodzicami ją dostrzegamy. To wtedy też dostrzegamy cały trud jaki włożyła nasza mama w nasze wychowanie. Trud i poświęcenie.
Życie człowieka wygląda jak sinusoida - raz jest dobrze, raz gorzej. Tak samo jest z macierzyństwem. Ale .. jakkolwiek by nie było, zawsze my mamy się nie poddajemy. Zawsze działamy na 100% lub więcej. Taka już nasza natura. Pojawiają się dobre chwile, ale też i te złe, które niosą chwile zwątpienia, pytania...
W dzisiejszych czasach media społecznościowe, telewizja, prasa przedstawiają niestety tylko te dobre aspekty macierzyństwa. Nie pokazują tego realnego, prawdziwego życia.
*
Odkąd zostałam mamą zaczęłam jeszcze bardziej podziwiać swoją mamę. Dopiero teraz potrafię dostrzec jej trud i ... poświęcenie jakiego dokonała. Poświęcić całe swoje życie dla pieluch, płaczu, zabaw, 1ooo głupich pytań to nie lada wyzwanie. Poświęcić swoją karierę zawodową to jeszcze większe wyzwanie.
*
Macierzyństwo nie jest usłane tylko kwiatami - to każdy z nas wie. Jednak jest to jeden z najlepszych elementów naszego życia. Uczy nas wiele od życia. To wtedy stajemy się bardziej cierpliwi, cieszymy się z rzeczy, z których kiedyś byśmy się nie cieszyli. Macierzyństwo robi z nas lepszych ludzi. Macierzyństwo sprawia, że nie jesteśmy samolubami - musimy poświęcić się dla kogoś. Macierzyństwo niesie ze sobą wiele wyrzeczeń, ale ... warto. Dla każdego uśmiechu, spojrzenia z tym charakterystycznym błyskiem w oku czy tego śmiechu.