Dokładnie rok temu w rocznicę ogłoszenia stanu wojennego pojawiłem się na steemit. Na #polish szalało ZOMO i zamordyzm. Wielu steemian piszących w języku polskim bało się dodawać ten tag do swoich postów gdyż wmówiono im że jest on zarezerwowany dla elity.
Rozpoczęła się walka o to by każdy obywatel miał prawo do użycia tego tagu. Po kilku miesiącach porażek stwierdziłem że trzeba zacząć flagować . Zamordyści ustąpili na chwilę po to by powrócić z pomysłem tajnej grupy flagującej, ale ja wtedy już wiedziałem co robić. Było jeszcze wiele innych potyczek o których nie warto wspominać.
A tak na poważnie to do nikogo nie żywię żadnej urazy a te jeszcze nie tak odległe w czasie kłótnie dzisiaj wydają się śmieszne. Z wieloma z tych osób w ten czy inny sposób dzisiaj nawet współpracuję, doceniam również ich wkład w rozwój polskiej społeczności. Nowym użytkownikom chcę powiedzieć że Steem blockchain jest inny od wszystkich pozostałych platform społecznościowych. Tutaj jesteśmy skazani na siebie i musimy się nauczyć współistnieć, najlepiej pokojowo.