P-Poczta padła, Sir!

mligeza(64)
Published in
#polish
Words
338
Reading
2 min
Listen
Play
2y

Poczta nie przeszła. Jak to poczta, miewa problemy.

Ostatecznie, udało się zebrać trochę ponad 5% wszystkich rycarów - za otrzymane głosy dziękuję!
image.png

Jednocześnie, moją uwagę zwrócił komentarz hallman@hallman, w szczególności część dotycząca potrzeby stałego docierania z "mniejszymi" elementami do ludzi. Jest to w mojej ocenie problem, który ma głębsze dno - i przez co, nad którym warto się pochylić.

Obserwacje

Co wiemy? Akcje dłuższe lub stałe, które nie będą stale przypominane, gubią się i nie przyciągają uwagi. Akcje punktowe, wydarzenia, lub działania o których stale się mówi i aktywnie się je promuje, przyciągają uwagę.

Wiemy też, że nie wystarczy zawiesić czegoś, aby przyciągnęło to uwagę.

Wnioski

Zaangażowanie pojawia się przez pozytywne bodźce - stałe reklamowanie działania, lub reklamowanie go punktowo, ale intensywnie. Czyli żeby coś działało w dłuższym terminie, musi znaleźć się ktoś zdeterminowany, kto będzie ciągnął temat - systematycznie przypominał, organizował, promował.

Można stworzyć też proces który sam będzie przyciągał ludzi. Tak, jak działa to z Facebookiem Królestwa - istnieje proces nagradzania ludzi za podjęte działanie. Ale są obszary w których takich samonapędzających się procesów nie ma - przykładowo, system dyżurów. Nie został jeszcze wprowadzony, przez co nie ma procesu jak w łatwy sposób się zgłosić, jak ustawić sobie to w kalendarzu i tak dalej... więc nie ma zgłoszeń. Nawet jakby mogły być, nawet jak mogliby być chętni, to obecny proces tego nie ułatwia.

A co z pocztą?

Pomysł pocztówkowy musi się najwidoczniej przegryźć. Trzeba wypracować formułę, mechanizm który sam napędzałby taką akcję (aby nie trzeba było o niej przypominać).

Myśląc o tym, przypomniał mi się projekt mojej inżynierki, w której zrobiłem moduł sprawdzający kiedy do skrzynki wrzucany jest jakiś list. Co jakby zautomatyzować wykrywanie nowych pocztówek, i wrzucać automatycznie posty? (API Facebooka już ogarniam, Hive pewnie też się da). A stałe przypominanie ludziom (nawet przez bota) że coś się dzieje (lub właśnie się nie dzieje), mogłoby stanowić element promocji.

A to przypomina mi, że miałem z rodzinnego domu przywieźć do Krakowa RaspberyPi, którego chciałem użyć do zarządzania zawartością na TV KBK. Trzeba znaleźć weekendzik na to.

P-Poczta padła, Sir! | Ecency