Words
164
Reading
1 min
Listen
Play
5y
wbrew pozorom zima to fajna pora do chodzenia. Trzeba tylko przezwyciężyć niechęć do chodzenia "po ćmoku". Mnie odstrasza wichura z deszczem (ale @matthew1 i
@browery mieli mocniejsze wiatry kiedy ja odpadałem).
Rok temu po raz pierwszy w życiu przewędrowałem zimę w górach. Każda sobota, oprócz 70-tki taty. Grudzień, styczeń, luty, marzec - co sobota to góry. Jest rewelacyjnie. Z kilku powodów:
- pogoda jest stabilna, nie trzeba się zastanawiać co ubrać - 3 warstwy i idziemy (jedyna decyzja - albo jesienna kurtka, taka bardziej bluza sportowa jak nie wieje i jest ok zera, albo kurtka softshell jak fest duje i/lub jest mocno na minusie)
- mniej ludzi na szlakach
- lepsze widoki (zimowy wyż daje najlepszą przejrzystość powietrza; zimowy rekord Polski to Alpy widziane ze Śnieżnika (281km - latem nie da się nawet zbliżyć do tego wyniku)
- nie trzeba brać 5l wody (tyle wypiłem wchodząc 3x na Babią Górę w czerwcu 2021) - wystarczą dwa termosy z herbatą
- nie ma komarów, kleszczy i innych upierdliwych kąsająco-gryzących stworzeń
RE: Styczniowa Poprzeczka (jej nowości i wyniki na bieżąco)