Nie jestem panią mojego życia... Nie jestem panią moich myśli... Nie jestem panią moich marzeń... Nie jestem panią moich zwycięstw i porażek...
Kim więc jestem?
SŁUGA PAPIEROWEGO DOMU
Wzniosłam dom z papieru
O cienkich ścianach.
Stoi teraz chwiejnie na piasku...
Staram się nie oddychać,
Każde westchnienie może go zburzyć...
Sama budowałam ten dom
Z moich papierowych myśli,
Ale nigdy nie byłam w nim panią...
Tekturowe drzwi i okiennice,
Zamknięte zostały na zawsze
Klejem z wielu słów,
Których nie wypowiedziały moje usta...
Jestem sama w milczącym prześwicie,
Starając się wypełnić tę biel,
Która mnie zewsząd otacza
I rani pustką moje oczy....
Wsłuchana w głuchą ciszę,
Czuję odrętwienie i zwątpienie...
Tęsknię za nieznanym i marzę o tym,
Czego jeszcze nie poznałam...
Sama w pustym domu na piasku,
Sługa papierowych ścian...
Sługa, bo odległy, żywy zamek na skale
Nigdy nie należał do mnie...
Teraz próbuję malować
Moimi słowami te papierowe ściany,
Dzierżąc ołówek z moich kości,
Szary i twardy, ostry...
Lecz jedynym, co tworzy moja ręka,
Ręka samozwańczego artysty,
Jest cienka, szara linia,
Linia mojej desperacji....
8.04.2021
Tak to właśnie jest, kiedy pozostajesz sam z własnymi myślami na długi czas...