Tak się dzeje jak się nie chciało wyrzucić pomidorka koktajlowego do kosza tylko podrzucilo do doniczki...
Tak się porobiło... Chyba wszystkie ziarenka wykiełkowały i tym sposobem od jutra będe mieć szklarnie pomidorową. Bo będe je wszystkie pikować. Nawet myślałam na początku że nie będą rosły a tu niespodzianka. Rosną wszystkie jak szaleństwo w biały dzień.
Zostałam mamą pewnie tak dla 30 pomidorków...
Najlepsze lekarstwo na lenistwo to pikowanie pomidorko'w....
Buziaki dla wszystkich Od Gosi