Dzień dobry!
Wczorajszy dzień był trudnym dniem, ponieważ ciągle doskwierało mi zmęczenie, no ale cóż poradzić, gdy rozregulowało się zegar biologiczny i spać chodziło się o 4 nad ranem 🤷🏼♀️ Prędzej czy później trzeba było to naprawić i wypadło to na ten dzień. Po krótkim śnie od razu zabrałam się do pracy. Najpierw spakowałam paczki, które wieczorem zawiozę do paczkomatu. Później pościeliłam łóżko i sprzątnęłam pokój.
Przyszedł też czas na napisanie posta na hive. Ostatnio do głowy wpadło mi kilka pomysłów i muszę zacząć je realizować 💪🏼
No i stety lub niestety musiałam siąść do lektury 😣 Bardzo długo odkładałam na ostatnią chwilę czytanie lektur, które potrzebne mi będą od razu w pierwszym tygodniu września i w końcu nadszedł ten czas, gdy trzeba zacząć czytać Potop. No ale takie są konsekwencje tego, że w czerwcu byłam pochłonięta innymi książkami niż Sienkiewicza 🤣
Muszę Wam powiedzieć, że ten dzień był dla mnie prawdziwym wyzwaniem, bo nie pozwoliłam sobie na powiedzenie "nie, nie chcę mi się".
Później poszliśmy do babci zobaczyć czy nie trzeba jej w czymś pomóc. Okazało się, że trzeba zebrać jabłka, które pospadały już z drzew i zrobić jeszcze kilka innych rzeczy.
Na koniec jeszcze pokażę Wam jakie grzyby udało się znaleźć mojemu bratu: