wiesz co? przyjrzyj się tematom które przytaczasz. Generalnie piosenka kazika jest mocna ale dotyka takiego tak naprawdę płytkiego tematu. Atakuje trochę gębę kaczyńskiego która i tak zostanie za niedługo wymieniona bo już się spaliła i przejadła. Nie porusza żadnych ważnych tematów w stylu wyprzedania polskich złóż, wyprzedaży polskich zbóż w przeddzień klęski suszy i głodu, nie mówi o tym ze covid do bujda.. ot taki mały atak na prezesa.. Z tą piosenkarka to też taki błahy pikuś.. ot jakaś tam niezbyt rozgarnieta lalunia coś tam sobie uwidziała i poszło jak poszło. takich przykładów mozna znaleźc wszędzie pełno. Ale daj mi chociaż jeden przykład tej cenzury który otworzył im oczy na coś istotnego? NIEMA ;]
Bo widzisz ja to sobie czasme mysle ze takie rzeczy jak z kazikiem to albo są robione specjalnie albo też wykorzystywane do tego żeby usypiać ludzką czujność.. wiesz na takiej zasadzie że budują takie przeświadczenie że nic się przed opinia społeczną nie ukryje bo przecież jak próbowali ocenzutować to właśnie poszło na odwrót... My nie mamy do czynienia z głupimi ludźmi. A fakt ze jacyś politycy sie wypowiadali nawet na temat tego co sie wydarzyło świadczy o tym ze to był tylko temat zastępczy i właśnie budowanie iluzji. jak był np 10 tysięczny marsz stop nop w warszawie pare lat temu to NIKT po za srodowiskami nie słyszał ZADNa telewizja po za niezaleznymi sie tym nei zajeła i ZADEN polityk sie nie wypowiedział i tego efektu nie było.. co prawda osoby które brały w tym udział zwiększyły swoje przekonanie ze robią słusznie moze pare osób sie przekonało ze coś jest narzeczy ale nic po za tym. Totalny ignor bo w telewizji nie było i zaden "wazny" polityk sie nei wypowiadał ani nie krytykował nawet ;]
RE: Efekt cenzury.