Steem został przejęty i tym samym na tak małym systemie wolnorynkowym niestety znów potwierdza się wielokrotnie powtarzana pre zemnie w moich artykułach i komentarzach teza że kapitalizm i wolny rynek zawsze prowadzi do centralizacji i korporacjonizmu.
Tak jak ze wszystkim w naszym "wspaniałym" świecie przyszedł duży gracz z duża kasą którą pewnie nakradł wcześniej z innych podobnych przedsięwzięć polegających na przejęciu i zawłaszczeniu czyjejś pracy i zamierza zniszczyć i zrobić po swojemu coś nad czym inni ciułacze pracowali latami. I żadna |demokratyczna" wybrana "rada" witnessów czy innych przedstawicieli wybranych przez społeczność nie jest w stanie sie temu niestety przeciwstawić. Jak to zwkle bywa ci z dwulicową lojalnością już oznajmili że idą "odpocząć" i zwinęli manatki inni jak chociażby @gtg wciąż trwają ze społecznością ale co mogą począć? nie wyciągną nagle kilku baniek z kapelusza i nie odkupią blockchaina. Mogą jedynie działać aby oddzielić się od steema ale wszyscy wiedzą że powstałe przy tym wszystkim zamieszanie sprawi tylko tyle że nowa inicjatywa będzie pusta. Przyciągnięcie nowych użytkowników odbudowanie tego co było zajmie bowiem lata i wątpliwe jest czy uda się osiągnąć podobne wyniki. To jak z Microsoftem czy innym korpo chociaż wielu próbowało stworzyć system popularniejszy to jeszcze nikomu się nie udało rozpierdzielić monopolu jaki zbudował Gates.
Platforma steem jak widać była kolejna utopią wolnorynkowców którzy wciąż nie potrafią nauczyć się że prawdziwa wolność rynkowa może zaistnieć wtedy gdy istnieją mądre regulacje antymonopolowe i antykorporacyjne. i tego właśnie tu zabrakło. Bez porozumienia z nikim ktoś po prostu kupił sobie coś co inni rozwijali z sercem i zapałem i zamierza to przerobić po swojemu.
Oczywiście zobaczymy jak to wszystko się potoczy jednak na chwilę obecna jeśli nowy "właściciel" nie pójdzie po rozum do głowy i nie przeprosi się ze społecznością i wtnesami cofajac swoje kryminalne poczynania to nie widze innego rozwiązania jak wycofać sie ze steem i stworzyć osobna gałąź.
Budować od nowa to chyba jedyne co można zrobić w takiej sytuacji.