RE: RE: Kleszcze i pies... groźna choroba - babeszjoza. Czyli historia ratowania mojego psa w czasie pandemii koronawirusa.
You are viewing a single comment's thread from:

RE: Kleszcze i pies... groźna choroba - babeszjoza. Czyli historia ratowania mojego psa w czasie pandemii koronawirusa.

Words
54
Reading
1 min
Listen
Play
6y

Współczuję tej masakrycznej choroby, ale najważniejsze, że udało się wyleczyć psa. A jak znalazłeś dawcę krwi dla psa? Właśnie przeczytałam, że istnieją Weterynaryjne Banki Krwi, więc może stamtąd wziąłeś krew? To ciekawe, że psy mają aż 13 grup krwi. Dobrze mieć wiedzę na ten temat, bo bez tego pies nie ma szans na wyleczenie.