Words
83
Reading
1 min
7y
Serio? Szarpia, krzyczą a nawet biją?! O matko! Jak dobrze, że ją się z tym nie spotkałam. Wychodząc z przedszkola córek gdy widzę, że inne inne maluchy płaczą jakas cześć mnie rwie się do nich by jakoś je pocieszyć. Na szczęście wszystkie te malce, które spotkałam do tej pory miały przy sobie bardzo przejętych, cierpliwych i kochających rodziców. I w ogóle mało dzieci u nas płaczę (w zasadzie głównie słychać moje) ale chyba to dobry znak i dobrze świadczy to o podejściu nauczycielek.
RE: Dni adaptacyjne w niemieckim przedszkolu: Przygotowania