Szybko się nauczy języka, synek koleżanki miał 3 lata jak pojechali do Norwegii, teraz ma lat 12 i radzi sobie jęzkowo najlepiej z całej rodziny.
Miszkam tuż bok przedszkola i słyszałam dziś rano, jak niektóre dzieci rozdzierająco płaczą... podobnie jest przez cały rok, ale na początku najgorzej. Niestety niektórzy rodzice przy tej okazji krzyczą na dzieci i szarpią je, nawet biją... Czasem mam ochotę wyskoczyć przez okno i ich tak poszarpać. Każde dziecko reaguje inaczej i nie można wymagać od kilkulatka, by się "opanował", skoro dorosły tego nie potrafi.
Ja dobrze wspominam przedszkole moich synów, to była taka pierwsza szkoła życia społecznego.
Cena do 150 euro i to w Niemczech? Wydaje się niedrogo, choć nie mam porównania teraz.
Napisz też, jak córeczka czuje się w przedszkolu, jak reaguje. Trzymam kciuki, by było jej tam dobrze.
Words
135
Reading
1 min
7y
RE: Dni adaptacyjne w niemieckim przedszkolu: Przygotowania