Dzień dobry:)
Miałem codziennie pisać ale jakoś nie mogę się ogarnąć ostatnio, nie - że nic nie robię, tylko że chyba za dużo robię :)
Mam takie okresy kiedy mnie mocno dopamina kopie - nazywają to chorobą afektywną dwubiegunową - dla mnie super sprawa - kiedy jestem w biegunie negatywnym, to jestem jak każdy normalny człowiek od poniedziałku do niedzieli, rachunki stres, ludzie, ale jak mnie zaczyna kopać :) to wtedy kosmos - jestem istotą z innej galaktyki która wpadła na imprezę która się odbywa na ziemi :)
No ale po kolei:
Przyszedł mi wydruk, zamawiam czasem sobie prace które tworzę cyfrowo:
tutaj cyfrowa wersja
oczywiście lubię symbole :) ten tutaj to symbol słońca niecnie wykorzystany - kiedyś :)
tutaj bardziej szczegóły - których na wydruku nie widać wyraźnie chyba że się pod lupą spojrzy :)
ten ostatni to z innej pracy :) z tej serii :)
nazwałem tą serię - wibracje koloru :)
http://www.jhalik.b-net.com.pl/?page_id=753
dobra dalej :) przechodziłem koło lustra o wpadłem na pomysł :)
jaskółki w zbożu :)
potem o deseczce sobie przypomniałem :) kiedyś taką sobie zrobiłem gdy mnie kopło na deskowo :)
dorobiłem stojaczek i mam teraz na biżuterię podstawkę
potem poszedłem do pracowni popracować :) trochę
a potem jeszcze goście wpadli :)
posiedzieli i tak mi dzień minął - pierwszy z reszty mojego życia :)