'Siedziwszy' w izolacji do czwartku 馃槖
Tym razem biurokracja zredukowana do nr telefonu i peselu. Nie sz艂o tak od razu? Mniejsza z tym, odchorowa艂em i w pi膮tek wychodz臋.
Zatem rysowanko. Zanim roz艂o偶y艂o mnie na dobre mia艂em ochot臋 co艣 narysowa膰. Wraz z nasilaj膮cym si臋 b贸lem gard艂a ochota zacz臋艂a mija膰. Pomys艂y te偶 wyparowa艂y. Og贸lnie czu艂em jakby rysowanie we mnie umar艂o. S艂ysza艂em od wielu rysownik贸w o takim stanie. Wtedy trzeba w艂a艣nie rysowa膰 wi臋cej. Wysz艂o tak, 偶e z b贸lem gard艂a (ledwo mog艂em prze艂yka膰), bez ochoty i pomys艂u narysowa艂em co艣 czego obiecywa艂em sobie nie rysowa膰.
Amerykansky stuff. Mog艂o by膰 lepiej ale nie b臋dzie. Chcia艂em mie膰 tego 'do艂a' z g艂owy. Nie by艂o w tym przepisie ani jednego sk艂adnika, kt贸ry by mi pasowa艂 ale, jak to bywa z niesmacznymi lekarstwami, pomog艂o.
A tutaj ca艂y proces.