WItajcie w kolejnej odsłonie moich artykułów o domowym wyrobie piwa. W poprzednim poście zapoznałem Was z ogólnym zarysem całego procesu. Ale żeby ten proces wprowadzić w życie i uwarzyć swoje pierwsze piwo, potrzeba trochę sprzętu. I o tym właśnie będzie poniższy artykuł - o sprzęcie, który jest niezbędny lub bardzo pomocny w procesie domowego warzenia piwa.
Osobiście dokonałbym tutaj podziału na sprzęt podstawowy, czyli taki, bez którego ani rusz, oraz taki, który jest bardzo pomocny, ale generalnie konieczny nie jest. Nazwijmy go zaawansowanym na potrzeby tego artykułu.
Zanim zacznę wymieniać sprzęt, chciałem wspomnieć, że colowo nie piszę o jego cenach. Nie znam ich na pamięć, a nie chcę bazować na żadnym konkretnym sklepie, żeby nie robić tutaj zbędnej reklamy. Zainteresowanych odsyłam do internetu, na pewno sobie poradzicie :)
Garnek z pokrywką to raczej podstawowy przyrząd kuchenny więc nie powinno być problemu z jego znalezieniem. Najczęściej jednak potrzebny jest garnek o dość dużej pojemności. Do zrobienia 20 litrów piwa potrzebny jest około 30 litrowy garnek. Ja najczęściej warzę 25 litrów, dlatego używam garnka o pojemności 42 litrów. Najlepsze są garnki emaliowane oraz te ze stali nierdzewnej, raczej nie poleca się ocynkowanych. Jak widzicie na zdjęciu, na swoim garnku umieściłem naklejkę z logiem naszego ulubionego portalu - wszystko to w celu zapewnienia Was, że fotografowany sprzęt jest mój i jego właśnie używam kiedy warzę piwo w domu. Pozostałe zdjęcia zostały zrobione na tym samym stole, z wyjątkiem zdjęcia wagi kuchennej - je wykonał mój brat, bo waga znajduje się u niego w domu.
Do uwarzenia pojedynczej warki potrzebne są dwa pojemniki fermentacyjne, oba z pokrywką, jeden z kranikiem, a drugi bez. Ten bez kranika służy najczęściej do fermentacji (ale przydaje się też przy innych etapach), ten z kranikiem natomiast wykorzystywany jest głównie podczas filtracji, wysładzania oraz rozlewu gotowego piwa do butelek. Ja używam dwóch pojemników plastikowych, każdy z nich ma pojemność 33 litrów.
Nie wątpię, że gotowy filtrator można kupić. W warunkach domowych doskonale sprawdza się jednak własnoręcznie “wykonany” z oplotu stalowego. To nic innego jak oplot rurek, które stosuje się na przykład… w ubikacjach :) Taki oplot należy po prostu z rurki zdjąć, a po zamontowaniu odpowiedniego gwintu z powodzeniem można go sparować z wiadrem z kranikiem, co tworzy tanią i bardzo dobrze działającą kadź filtracyjną. Sam oplot jak i jego montaż w wiadrze widoczny jest na zdjęciach.
Na temat termometru nie ma co się rozpisywać - jest on praktycznie niezbędny, gdyż pomiarów temperatury dokonuje się bardzo często. Obecnie mam trzy różne termometry i każdy z nich mi się przydaje podczas warzenia.
Do pobierania próbek czy po prostu mieszania przyda nam się chochla lub mieszadło. Powinna być długa i sięgać dna garnka. Ja używam starej, trochę już wysłużonej drewnianej łyżki piwowarskiej.
Bez tego się nie obejdziemy, kilka rurek zawsze jest potrzebnych. Wykorzystuje się je chociażby przy filtracji czy rozlewie piwa do butelek. Przy tej ostatniej czynności stosuje się specjalny zawór, również widoczny na zdjęciu - zawór ten przyciśnięty do dna butelki otwiera się, w przeciwnym razie pozostaje zamknięty.
Stosuje się najczęściej środki, które nie wymagają płukania. Jest to działanie zamienne dla bardziej czasochłonnych metod, takich jak wyparzanie czy gotowanie. Osobiście do tej pory stosowałem pirosiarczyn sodu, środek o nazwie OXY oraz Star San. W przypadku tego ostatniego środka wystarczą dwie minuty kontaktu z powierzchnią żeby ją zdezynfekować. Dodatkową jego zaletą jest fakt, że ten sam roztwór można stosować wielokrotnie.
Jest niezbędny do przeprowadzania prób jodowych przy procesie zacierania. Do dostania w każdej aptece. Próbę można przeprowadzić na widocznej na zdjęciu ceramicznej płytce, lub na zwykłym białym talerzyku.
Tutaj nie ma filozofii - waga jest potrzebna do odmierzania odpowiedniej ilości składników, chociażby chmielu.
Można stosować butelki z zamknięciem ceramicznym, ale również “zwykłe”, do których jednak potrzebny będzie dodatkowy sprzęt czyli kapslownica oraz kapsle. Bardzo ważne jest to, żeby używać butelek brązowych. Piwo przechowywane w butelkach zielonych, wystawione na działanie promieni słonecznych z dużym prawdopodobieństwem ulegnie zepsuciu. Takiego zagrożenia nie ma jeśli stosuje się butelki brązowe.
Są to urządzenia służące do pomiaru stężenia cukrów w brzeczce oraz piwie. Oba są proste w użyciu, balingometr umieszcza się w menzurce z cieczą i odczytuje wynik, z kolei z refraktometru korzysta się trochę jak lornetki ;) Próbkę naszego roztworu umieszczamy na płytce a następnie patrzymy pod światło przez wizjer, a wynik odczytujemy ze znajdującej się tam skali.
Przydatna, a właściwie konieczna jeśli nie używamy butelek z zamknięciem ceramicznym. Jak jej nazwa wskazuje służy do kapslowania butelek.
Podobnie jak w przypadku kapslownicy - jeśli nie używasz butelek z zamknięciem ceramicznym, musisz posiadać kapsle. Oczywiście powinny być nowe, nieużywane, a przed użyciem zdezynfekowane.
Mało kto go używa (ja również nie, dlatego nie ma zdjęcia), zdecydowanie łatwiej zaopatrzyć się w gotowy do warzenia słód jęczmienny. Jeśli jednak najdzie Cię ochota na samodzielne śrutowanie, możesz to zrobić używając nawet starego ręcznego młynka do kawy, pod warunkiem, że daje on możliwość ustawiania grubości mielenia.
Nie jest to sprzęt konieczny, ale w moim odczuciu bardzo przydatny. Butelki przed rozlewem zawsze się myje i sterylizuje i suszenie ich na takiej konstrukcji jest niezwykle wygodne i szybkie. Osobiście bardzo polecam.
Zostawiłem ją na koniec, ale uważam, że absolutnie warto w nią zainwestować. W porównaniu do “tradycyjnych” metod takich jak chłodzenie brzeczki w wannie z zimną wodą czy zimą na balkonie jest nieoceniona. Pozwala schłodzić brzeczkę od 100 do 20 stopni w ciągu 20-25 minut. Wspominałem o tym, opisując proces, ale przypomnę - szybkie schłodzenie brzeczki jest niezwykle istotne, im krótszy jest czas chłodzenia, tym mniejsze ryzyko zakażenia piwa infekcją bakteryjną. Ja jestem zachwycony możliwościami takiej chłodnicy od momentu kiedy ją kupiłem i użyłem po raz pierwszy. Polecam z całego serca :)
Prawdopodobnie lista ta nie jest kompletna. Jestem przekonany, że istnieje jeszcze jakiś inny sprzęt, który się stosuje, a o którego istnieniu nie mam pojęcia, lub został wymyślony przez jakiegoś browarnika domowego i używany jest tylko przez niego. Moim celem było jednak zapoznanie Was ze sprzętem, którego ja używam kiedy warzę i to mi się chyba udało :)
Już teraz zapraszam Was na kolejną część, w której omówię składniki jakie są potrzebne aby opisany powyżej sprzęt nie stał nieużywany i mógł zostać wykorzystany do produkcji piwa w domu :)