Z całym szacunkiem wiem co słyszałem i wiem co doczytałem :), a teraz cyt:
"Aż 3 lata więzienia mogą grozić m.in. rodzicom, nauczycielom, lekarzom i samym młodym ludziom, którzy publicznie dzielą się wiedzą o seksualności z osobami poniżej 18 roku życia. Projekt ustawy o zmianie Kodeksu karnego będzie rozpatrywany tuż po wyborach do Sejmu i Senatu. Parlament ma się nim zająć już 15 października.
Na celowniku znajdą się nie tylko edukatorki i edukatorzy, którzy rozpowszechniają wśród młodzieży wiedzę o zapobieganiu niechcianej ciąży, ale i rodzice, pracownicy oświaty, lekarze, pielęgniarki, opiekunowie..."
To cytat jednej z wielu gazet, więc jak to się ma do tego co napisałeś, nie wiem może jestem mało inteligentny i zbyt prosty ale wynika z tego że ani rodzice ani nauczyciele nie będą mogli rozmawiać ze swoimi dziećmi o seksie. Nie chce się kłócić ale jeśli ta ustawa przejdzie cofniemy się o kilka lat do tyłu, a żadna pedofilia, homoseksualizm czy gwałty nie zmaleją. Czyż nie?
RE: Edukacja seksualna przed 18 rokiem życia.