@ilodz24hd
@kargul09
@trampmad
Jak ja kocham taką dezinformację i debatę publiczną opartą na emocjach. Usłyszałem coś w telewizji ale nawet nie doczytałem o co chodzi. Więc napiszę o tym post. I od razu na rząd. I że uciekam z tego kraju. A w komentarzach ludzie już, że elita polityczna taka a owaka, że naczelnik państwa rzucił prikaz bo ma problem z seksem... Dobrze że ruch tutaj mały,a wpis świeży więc jeszcze nie ma nic na Rydzyka i Kościół.
Ludzie! Nie kompromitujcie się tutaj wszyscy. Naprawdę sprawdzenie elementarnych informacji nie jest trudne i zajmie wam mniej niż napisanie pełnych jadu wypocin na Steemie.
Uporządkujmy więc kilka rzeczy:
a) Omawiany projekt zmiany ustawy nie jest pomysłem rządowym, a pochodzi z inicjatywy obywatelskiej. Tego ostatniego bastionu demokracji bezpośredniej w tym kraju, który zawsze jest tak ochoczo wychwalany przez liberałów, obrońców demokracji ale nawet większość antysystemowców. No chyba że faktycznie, jednak ciągle mocno konserwatywne społeczeństwo z tej opcji skorzysta w kwestii światopoglądowej to już tak fajnie nie jest... Zebrać 100 000 podpisów pod takim projektem prosto nie jest i tak wiele ich do sejmu nie trafia. Projektowi "Stop Pedofilii" się to udało i to z wynikiem prawie 270 000. Swoją drogą PiSowska wstrętna władza z prikazu naczelnika wstępnie rękami Biura Analiz Sejmowych i Sądu Najwyższego już ten projekt odrzuciła opiniując go negatywnie.
b) Żadna zmiana przepisów miejsca nie miała i na razie mieć nie będzie. Niedawno dopiero projekt został zgłoszony, głosowanie w jego sprawie będzie miało miejsce dopiero w następnej kadencji, po wyborach.
c) Projekt nie zakłada penalizacji edukacji seksualnej jako takiej - rozumianej jako udzielanie informacji na temat kwestii seksualnych. Zgodnie z projektem karane miałyby być osoby które publicznie propagują "zachowania o charakterze pedofilskim" lub "podejmowanie przez małoletniego obcowania płciowego". Określenia pochodzą wprost z projektu ustawy, długi nie jest i nie tak trudno go znaleźć. Nie ma tam NIC o samym nauczaniu w sprawach seksu.
Więc teraz o co w ogóle chodzi w tym medialnym chaosie? Czy przeciwnicy projektu ustawy deklarują się jako osoby które chcą promowanie pedofilii i bardzo wczesnej inicjacji seksualnej? Bo trochę na to wychodzi...
I jasne, można się pospierać o konkretne formy zapisu w tej ustawie, ale jej celowość jest dość jasna. I jeżeli samo złożenie takiego projektu tak bardzo was boli że z chcecie wyjeżdżać z kraju - zróbcie to, bo najwyraźniej jesteście chorymi zwyrodnialcami.
P.S. Komentarz nie dotyczy @fat.music
P.S.2 Nie traktujcie ostatniego akapitu na serio. Ten komentarz miał na celu sprowokować do sprawdzania tego co podają media, racjonalnego podejścia do sprawy zamiast ulegania medialnej dezinformacji i emocjom.
RE: Edukacja seksualna przed 18 rokiem życia.