Dzisiaj razem z żoną pojechaliśmy do Obi i Castoramy poszukać dodatków do budowy nowej choinki. Żona poprosiła abym przerobił stare, jeszcze całkiem niezłe drzewko. Chciała abym zamiast stojaka zrobił krótki pieniek z brzozy zamieszczony w donicy z betonem. Pieniek załatwić było łatwo, w pobliskiej leśniczówce otrzymałem go za darmo. Doniczka od choinki miała być opleciona lnianym workiem. Cena takiego worka w Obi to tylko 30 zł.
Dotychczas myślałem że wygląd nowoczesnego drzewka mnie nie zdziwi, ale to zobaczyłem w Castoramie i Obi omal mnie nie powaliło. Nie wiedziałem czy się śmiać czy płakać. Moim zdaniem co niektórych poniosła olbrzymia fantazja. Choinki do choinki nie podobne, a jednak wystawione do sprzedaży, tylko kto to kupi?
Czy Waszym zdaniem to są choinki? Chcieli byście mieć coś takiego zamiast zielonego drzewka. Niedawno widziałem choinkę przyklejaną do ściany, trochę mnie to zadziwiło, no ale oki idziemy za minimalizacją, więc płaska choinka może wydawać się rozwiązaniem. Ale te szkarady z Castoramy? Pojechaliśmy z żoną do Obi i tam również niespodzianka.
Choinka z badyli obwieszona bombkami. Czy jestem po prostu może staroświecki? Może powinienem przejść do lamusa. W każdym bądź razie takie brzydactwo nigdy nie stanie u mnie w domu, przynajmniej dopóki żyje. A jakie jest Wasze zdanie?