Niestety wczoraj pogoda nie dopisała, cały dzień padał najpierw deszcz potem deszcz że śniegiem. Wyszliśmy z Wolfem na krótki spacer, po 15 minutach zmuszeni zostaliśmy do powrotu. Tak zaczęło ciąć po twarzy że nie dało się iść.
Po powrocie do domu Wolf wziął się za gryzienie swojej ulubionej kości. Obrabia ja już od 2 miesięcy, dzięki temu przestał nas podgryza no chyba że chce na dwór albo jeść.
Skubaniec tak się nauczył że codziennie punktualnie o 6.40 robi mi pobudkę. Najpierw liże mnie po nogach, jak nie pomaga przychodzi obok łóżka i tryka mnie łbem przeważnie w głowę. Jak to nie pomaga bezczelnie wskakuje na łóżko, kładzie się między nas i zaczyna mnie kopać i spychać. Muszę wtedy wstać, pójść z nim na dwór i po powrocie dać jeść. Później tylko zaczepia mnie jak mu się chce wyjść na dwór. Kiedy jest głodny siedzi przy misce, puka w nią łapą, aż zrzuci że stojaka. Psina umie się dopominać o swoje. ;)
This report was published via Actifit app (Android | iOS). Check out the original version here on actifit.io