Jeśli o mnie chodzi w jednym fragmencie, wcale tak nie uważam. Dużo zdrowia dla psa. Może tak po prostu reaguje na gorąc. Taco też się męczył na gorącu, wszakze kiedyś zdarzały się też 35-40 stopni, ale nie tyle czasu pod rząd. Trzymaj się i nie załamuj się, cholero. :*
RE: Dziennik #106#2026 - eh