Wiele bym oddała, aby mieć wielki umysł.
Wiem co czujesz, bo sam mam pragnienia, o jakich mówiłaś w tym akapicie, ale "wielki umysł" często nie wygląda tak, jak nam się wydaje. Zwykle to życie jak u prof. Religi, matematyka Nasha z tego filmu (podobno jego historia wyglądała jeszcze gorzej w rzeczywistości), tylko znacznie gorzej. Posiadanie zbyt wysokiego iq prawie zawsze wiąże się z cierpieniem i pcha w narkotyki lub wódę.
Polecam film "Bogowie", jak gdzieś znajdziesz. Pokazuje takiego geniusza uzależnionego od alkoholu.
Utożsamiam się z Nashem w pełni. Cieszę się, że ten film powstał. Nie miałabym nic przeciwko temu, aby każdy go obejrzał chociaż raz. Często spotykam się z pewnego rodzaju stygmatyzacją chorób psychicznych i mało kto patrzy na to przez pryzmat tego, że to jest ludzki dramat.
Też tak uważam, choćby z tego powodu, że człowiek zazwyczaj źle traktuje odmiennych od siebie, bo taki jest nasz domyślny program. A tak mamy wiedzę, jak się względem nich zachowywać.
RE: Piękny umysł