RE: RE: Column - Should Requiem for a Dream be school reading? / Felieton - Czy Requiem dla Snu powinien być lekturą szkolną?
You are viewing a single comment's thread from:

RE: Column - Should Requiem for a Dream be school reading? / Felieton - Czy Requiem dla Snu powinien być lekturą szkolną?

Words
267
Reading
2 min
Listen
Play
2y

Nie neguję samego zażywania używek, daleka jestem od poglądu, że skoro ja mam problem to świat powinien się z używek oczyścić całkowicie, ale wiesz o co chodzi.

Szkoda, że nie wszyscy uzależnieni mają taki pogląd jak Ty. No ale jako że sam lubię kadzić z różnych powodów, to nie wypominam im tego, póki nie reagują w tej materii zbyt radykalnie. Samo picie i zażywanie na dworze, jest wg mnie ok (tak samo jak babcie palące dżojnta w UK, o których kilka razy wspominałem), tylko problem polega na tym, o czym mówiłaś - tego jest po prostu za dużo, przez co normalizujemy korzystanie z używek na każdym polu. To źle wpływa na dorosłych, a co dopiero na dzieci / nastolatki, które jeszcze nie ogarniają swoich potrzeb, emocji i nie znają konsekwencji zażywania. Co do rodziców, pełna zgoda, świetne zdanie. Ja rozumiem, że człowiek w tygodniu po pracy w Polsce jest wyjebany jak koń po westernie (z powodu nadmiaru obowiązków, niskiej płacy, braku lepszych rozrywek, relaksu), ale nigdy nie rozumiałem rodziców, którzy nie gadali z dziećmi. Wiem po sobie, że jest to nie raz trudne, ale do cholery jasnej, nie mówimy o randomach, a rodzicach! Jak ktoś chce, to w końcu znajdzie jakąś lukę w murze dziecka i znajdzie z nim nić porozumienia.

Jako społeczeństwo uważam, że nie dojrzeliśmy do tego, żeby odpowiedzialnie operować używkami, po prostu.
Tym bardziej, że natura nie lubi próżni. Co prawda pije się mniej alkoholu, ale w wielu miejscach na Ziemi (czasem od kolegów z różnych krajów, czasem z informacji w sieci), jego miejsce zajmują narkotyki. Czasem lżejsze jak ekstazy, czy ziółko, rzadziej mefedron.

@herosik: Nie neguję samego | Ecency