Today practically nothing happened. In the morning I prepared news for 3 days ahead, then visited the family of my close friends and then my aunt. On both occasions, I came with a pizza. I made 4 people happy, because as you know - everyone tastes good pizza xD. We talked a bit about life, about vaccines, about conspiracy theories (no, ironically, it wasn't me who initiated these talks ... and I was a little shocked by this fact) And seriously speaking, I get better and better with each new pie. In the future, you will have to open a place with food, because that's the only thing I do well beyond writing. Speaking of which, I've also finished Half Life's review, which will be hitting the blog this month. Writing it took me a few hours in total and I hope you will like it - because at this point I have a second beer and I have a moral hangover, that I could hurry, because I spent 2.5 hours to finish it ... But on the other hand , I didn't have a better alternative - I prefer not to exercise because of the vaccine (I don't want to burden my chest, although the pain is much weaker). Besides, I will write 3 texts by the end of the holiday, so I will be satisfied - review of 3rd season of "Kingdom", "What We do in the Shadows", also S3 and something short about MCU. Okay, so I finish my beer and go watch "Batman" from 1989. Yesterday I started, but today I will finish it :). Or tomorrow morning.
Dzisiaj nie działo się praktycznie nic. Rano przygotowałem newsy na 3 dni do przodu, a potem odwiedziłem rodzinę bliskich przyjaciół mojej rodziny, a potem ciotkę. W obu przypadkach, przyszedłem z pizzą. Uszczęśliwiłem tym samym 4 osoby, bo jak wiadomo - dobra pizza smakuje każdemu xD. Trochę pogadaliśmy o życiu, o szczepionkach, o teoriach spiskowych (nie, jak na ironię, to nie ja zainicjowałem te rozmowy... I byłem tym faktem trochę zszokowany) A mówiąc tak serio, wraz z każdym kolejnym plackiem wychodzi mi coraz lepiej. W przyszłości trzeba będzie otworzyć jakiś lokal z jedzeniem, bo to jest jedyna rzecz, jaka mi w miarę nieźle wychodzi poza pisaniem. A skoro o tym mowa, to skończyłem również recenzję "Half Life", która w tym miesiącu trafi na bloga. Pisanie jej zajęło mi łącznie kilka godzin i mam nadzieję, że się spodoba - bo w tym momencie piję sobie drugie piwko i mam lekkiego kaca moralnego, że mogłem się pośpieszyć, bo na jej wykończenie poświęciłem aż 2.5 godziny... No ale z drugiej strony, to nie miałem lepszej alternatywy - wolę nadal nie ćwiczyć z uwagi na szczepionkę (nie chcę obciążać klatki piersiowej, aczkolwiek ból jest już zdecydowanie słabszy). Poza tym, jeszcze napiszę do końca urlopu 3 teksty, to będę usatysfakcjonowany - recenzję 3 sezonu "Kingdom", "What We do in the Shadows", również S3 oraz coś niedługiego o MCU. No to dobra, zatem dopijam piwo i idę oglądać "Batman" z 1989. Wczoraj zacząłem, ale dzisiaj go skończę :). Albo jutro rano.