Skandal w Zachęcie

helcim(72)
Published in
#polish
Words
129
Reading
1 min
Listen
Play
3y

W „Zachęcie” otwarto dziś wielką wystawę malarza, który maluje podwórka, parkingi osiedlowe i klatki schodowe, Krzysztofa Klimka. Najprawdopodobniej ten trywialny temat został uznany za niegodny tej świeżo odzyskanej przez siły postępu świątyni sztuki, bo nie dość, że nie zająknięto się o niej w radiowej Dwójce omawiając planowane w Zachęcie wystawy, to jeszcze nie zorganizowano oficjalnego wernisażu. Na szczęście ci, co się dowiedzieli, że wystawa już wisi przyszli jednak i spotkali się z artystą. Największym skandalem było jednak to, że wystawa zorganizowana przez odsądzanego od czci i wiary byłego dyrektora Zachęty jest tak nieprzyzwoicie dobra. To nie do pomyślenia, żeby „pisowski funkcjonariusz” był w stanie zaproponować coś wartościowego. Ale to pewnie już końcówka. Niedługo wszyscy spragnieni prawdziwej sztuki, która nie jest tworzona po to żeby się komukolwiek podobać, zostaną zaspokojeni.

Skandal w Zachęcie | Ecency